Dzisiaj byliśmy na wizycie w IMID, w planie był tomograf płuc. Niestety nie udało się go wykonać, bo Dominika od piątku gorączkuje i źle się czuje. Do tego, cukry nam się rozregulowały. Innych objawów brak. No może poza problemami z brzuchem, kórych mamy już serdecznie dość. Usłyszeliśmy, że Dominika jest „za chuda” i słowo, którego słyszeć nie chcemy „peg” czyli dożywianie do żołądkowe. Oczywiście póki co, na gastrostomie zgadzać się nie zamierzamy, bo uważamy, że problemy z wagą są spowodowane ciągle bolącym brzuchem i biegunkami. Jeżeli uporamy się z tym problemem sami zawalczymy o wagę bo wbrew temu jak Misia wygląda, ma całkiem dobry apetyt. Niestety nikt nie potrafi powiedzieć nam dlaczego ten brzuch boli. Postanowiłam sama, prywatnie zrobić posiew kału, do tego test na nietolerancję pokarmowe i tutaj moje pomysły się kończą. Bardzo nas ten brzuch martwi. Bolał nawet w Disnaylandzie, odbiera małej energię i radość. Dominika opuszcza bardzo dużo szkoły. Myślę nawet o nauczaniu indywidualnym, a kto mnie zna, wie, że jestem jego wielkim przeciwnikiem. Teraz też dostała antybiotyk na dwa tygodnie, w dawce jak dla dorosłego. Martwi mnie to moje dziecko. Ale oczywiście, jak to my, robimy kilka głębokich wdechów i brniemy do przodu. Jakoś to poukładamy!

Dodaj komentarz