Misia wczoraj skończyła antybiotyk  i wczoraj przyplątał się katar i ból gardła. Fantastycznie… Walczymy domowymi sposobami, bo nie ma mowy aby ta infekcja skończyła się kolejnym antybiotykiem. Nie zgadzamy się i już.

Właśnie dostałam maila od Pani dr, że czas na insulinę… Oczywiście z jednej strony bardzo się cieszymy, bo w końcu mała będzie mogła jeść bez ograniczeń. Nie trzeba będzie bać się za wysokich cukrów i powikłań, które się z tym wiąrzą, ale oczywiście jak wszystko nowe, trochę nas to przeraża. Dominika dobrze nastawiona a to najważniejsze, w końcu to jej „nowy” obowiązek będzie.