Dość dziwne uczucie, gdy wchodzisz z dzieckiem w maseczce do przychodni pełnej ludzi a PERSONEL medyczny dziwnie się na ciebie patrzy. Plus za to taki, że zostałyśmy przyjęte od razu. Nie ukrywam, że mamy fajnego pediatrę, który naprawdę troszczy się o Misię ale czasami mam wrażenie, że on też nie bardzo wie jak z nią postępować. Bo z jednej strony widzi dobrze wyglądające dziecko, które prawie zawsze jest osłuchowo czyste, z drugiej wyniki jej badań, które są zupełnym zaprzeczeniem tego pierwszego. I bądź tu mądry. Tym razem było podobnie. Na słuchawkę super. Jednak opowieści Dominiki o tym, że jak bierze wdech boli ją w klatce piersiowej i ta skacząca saturacja, skłoniły doktora do zrobienia RTG, morfologii i CRP – wszystko na cito.

I uwaga tutaj też niespodzianka, bo na rtg wyszły zagęszczenia okołooskrzelowe, które mogą świadczyć o zapaleniu oskrzeli ale CRP – idealne… Po konsultacjach z IMID, Dominika dostała Klacid na 10 dni. A żeby było jeszcze ciekawiej morfologia wyszła też nieprawidłowo MCV, MCH i płytki krwi poniżej normy a RDW podwyższone. Niby mamy się tym nie martwić, ale za 2 tygodnie powtórzyć morfologię. Porównałam te wyniki do wcześniejszych i zawsze miała środeczki… Zobaczymy co wyjdzie w kolejnych badaniach. Wychodzi na to, że Dominika rozpoczęła ferie o tydzień wcześniej.