Ruch to zdrowie, każdy o tym wie. Szczególnie ważny jest dla dzieci chorych na mukowiscydozę. Aktywność fizyczna ma zbawienny wpływ na płuca chorego. I niby wszystko takie proste, ale jak skłonić do aktywności fizycznej egzemplarz kanapowy, który uwielbia zaszyć się z książką?

Przyznaję, że jest to bardzo trudne. Jak Misia była mała zdecydowanie łatwiej było ją zaciągnąć na basen, rolki czy też rower. Odkąd podrosła i ma swoje zdanie jest to bardzo trudne. Na szczęście moje dziecko uwielbia tańczyć i tego postanowiłam się uchwycić. Wymyśliłam zumbę! Dziecię podchwyciło temat i tak to jesteśmy po pierwszych zajęciach. Matka dumna. Dominika wytrzymała całą godzinę i jak na osobę ze spirometrią osiemdziesięcioparo procentową wykazała się kondycją godną pozazdroszczenia. Bardzo jej tego zazdrościłam, bo niestety po 3 piosence byłam wykończona. Oczywiście o bolących mięśniach na drugi dzień nie wspomnę. Dominika zadowolona. Niestety przyplątały się problemy z zatokami. Nos jest niedrożny, nie można go wypłukać, do tego wzmożony kaszel. Następne zajęcia w środę… Mam nadzieję, że do tego czasu młoda się z tym upora. Jeszcze tydzień nauki i 2 tygodnie przerwy od szkoły, czas na odpoczynek i powrót do formy. Czekamy!