że albo nie dzieje się nic, albo dzieje się aż za dużo. I tak jest ze stroną Misi. Tygodnie ciszy, bo zwyczajnie nie ma o czym pisać, a potem nawał informacji… Ostatnio, mówię szczerze, chciałabym trochę pomilczeć… Ale niestety jeszcze nie teraz. Dzisiajesza wizyta u otolaryngologa pokazała, że zatoki Dominiki są w strasznym stanie. Na zdjęciu rtg praktyczie nie było ich widać, poprzez zalegającą w nich wydzielinę. Mała dostała steryd do nosa i gentamecynę do płukania. Ma sobie zrobić trochę wolnego od szkoły. Za trzy tygodnie kontrola…

A z dobrych wieści? Dominika zajęła I miejsce w szkolnym konkursie języka agielskiego. Jest się czym chwalić, bo mała uwielbia angielski i plauje w przyszłości zostać nauczycielką angielskiego we własnej prywatnej szkole 🙂