Wczoraj mieliśmy wizytę w poradni gastrenerologicznej w CZD w Warszawie. Spędziliśmy tam niemal pół dnia, bo Misia miała wykonanych naprawdę sporo badań, na wyniki oczywiście musimy poczekać, ale mam nadzieję, że nic nas tym razem nie zaskoczy. Głownym badaniem, był test na nietolerancję glukozy, ale nie wiem dlaczego mnie niepokoi bardziej poziom TSH… Mam nadzieję, że to nie uzasadniony niepokój. I wszystkie badania wyjdą super. Misia była naprawdę super dzielna. Ze stoickim spokojem zniosła dwukrotne kłucie, i założenie wnflonu, aby uniknąc kolejnych. Nawet nie pisneła, gdy na koniec pielęgniarka wręcz wyciskała z niej krew aby zapełnić 5 fiolek… Wypicie kubka wody z glukozą, też było trudnym wyzwaniem, ale dała radę 🙂 Usg, to już relaks 🙂 Twarde to moje dziecko. Teraz czekamy na wypis z samymi dobrymi wieściami!