Obejrzałam…  i zdenerwowałam się.. Nie dlatego, żeby w tym filmiku było coś  o czym jeszcze nie wiem… Ale świadomość, że można inaczej jest delikatnie mówiąc denerwująca..

U nas o wszystko musimy martwić się sami… Leki, witaminy, inhalatory, sprzęt baaaa nawet otrzymanie recepty w „rejonie” zrobiło się problemem…

A ten świat, oddalony o dwie godziny wydaje się być taki idealny… Nawet jeżeli taki do końca nie jest, to i tak fajnie pomarzyć, że może kiedyś u nas też tak będzie.