mama nie śpi.. to oczywista oczywistość.. Jedną bezsenną noc, mam już za sobą, zapowiada się, że i ta będzie podobna. Misia ma zapalenie krtani. W dzień jest całkiem dobrze, ale wieczór i noc.. to już inna bajka. Strasznie mi jej szkoda, bo nie potrafię jej pomóc. Próbuję się pocieszać faktem, że zapalenie krtani nie ma nic wspólnego z zaostrzeniem choroby podstawowej, czyli generalnie jest dobrze?