Kto zna Misie wie, że nic tak jej nie uszczęśliwia jak koty. Dzisiaj tego szczęścia było baaardzooo dużo 🙂 Byliśmy na wystawie kotów rasowych, a tam wiele cudnych kociaków. Misia była zauroczona sfinkasami i devonem, ja wierna brytyjczykom 🙂

Taki rozkoszny Devon to marzenie Misi 🙂