No i wakacje zbliżają się ku końcowi. W tym roku te 2 miesiące minęły nam w ekspresowym tempie. Nawet nie zdążyliśmy się ponudzić. Pogoda jak na polskie warunki, była naprawę wspaniała. Dominika radosna i szczęśliwa a my razem z nią. Bo czego można chcieć więcej? W tym tygodniu bierze aktywny udział w „kwitnących wakacjach” organizowanych przez Stowarzyszenie Eko Inicjatywa. To taki rodzaj darmowych półkolonii. Aż żałujemy, że tak późno je odkryliśmy. Dzieciaki mają mnóstwo fajnych zajęć. Misia zapałała niespodziewaną miłością do języka hiszpańskiego, za sprawą przeuroczej wolontariuszki z Hiszpanii. Oczywiście oświadczyła, że pragnie uczyć się hiszpańskiego. Na moje, „przecież chciałaś się uczyć francuskiego?”, rezolutnie odpowiedziała, że chce się uczyć i angielskiego i francuskiego i hiszpańskiego bo przecież sama mówiłam, że warto znać języki obce 🙂 Noo prawda, mówiłam… Ale póki co od września będzie kontynuowała naukę angielskiego a pozostałe języki, może kiedyś. Obawiam się, że ani grafik Misi ani nasz budżet nie wytrzymałby wszystkich pomysłów mojego dziecka. Ale cieszę się, że taka jest.