Będąc w górach, otrzymałam telefon od nauczycielki w-fu Misi, z zapytaniem, czy wyrażam zgodę aby na Festynie Sportowym organizowanym przez Gold Wellnes Fitness & Gym, została przeprowadzona akcja charytatywna na rzecz Dominiki. Bardzo mnie ten pomysł ucieszył, bo oczywiste jest, że leczenie Misi pochłania ogromnie pieniądze, jednak z drugiej strony, nie lubię mówić o mukowiscydozie w kontekście mojego dziecka. Zawsze gdy ktoś pyta mnie na co choruje mała, automatycznie odpowiadam, że „na mukowiscydozę, chorobę genetyczną, która niszczy wszystkie organy wewnętrzne, głównie płuca, jelita, trzustkę i wątrobę ale na pewno zanim mała dorośnie będzie lek”. Czasami mam wrażenie, że moi rozmówcy nie bardzo wiedzą o czym mówię, przecież dziecko wyglada na zdrowe. Nie lubię rozmów, o tym co będzie za jakiś czas… O koncentratorach, przeszczepach,antybiotykach, hospitalizacjach, obawach, problemach… Oczywiście zastanawiałam się też, jak na ten pomysł zareaguje moje dziecko… Jednak po rodzinnych konsultacjach i Misi „no to co, że jestem chora? i tak wszyscy wiedzą”, stwierdziliśmy, że będziemy naprawdę szczęśliwi jeżeli ta akcja będzie dedykowana naszej córce. Dziękujemy organizatorom i Pani Monice za troskę 🙂
Tutaj można obejrzeć zapowiedz festynu http://www.youtube.com/watch?v=eURbgBrz89o&feature=youtu.be

Dodaj komentarz