W tym roku, po raz pierwszy w życiu, Dominika była w górach. Generalnie, chorym na mukowiscydozę zaleca się zmianę klimatu latem na górski, zimą na morski, jednak nas zawsze odstraszała odległość i lądowaliśmy nad Bałtykiem. Tym razem, jednak zdecydowaliśmy się na Beskid Sądecki i ogłasza wszem i wobec :), że było warto.

Niemal codziennie wyruszaliśmy na wyprawy po szlakach. Dziennie robiliśmy po 12-15km, oczywiście z przystankami na odpoczynek. Dominika super sobie radziła, prawie nie jęcząc 🙂 Ten nie mały, jak na nią (i na nas) wysiłek sprawiał, że mała przez całe 2 tygodnie nie miała żadnych zalegań, kaszel praktycznie pozwolił o sobie zapomnieć. Jesteśmy zachwyceni! Marzy nam się aby za rok znowu wyruszyć w góry. I wierzmy, że te zmiany klimatu naprawdę są w stanie wzmocnić organizm, bo apetyt zaostrzają wzorowo 🙂