Misia to bardzo przezorna dziewczynka. Praktycznie u każdej koleżanki, zostawia Kreon (enzym trawienny) na „w razie co” czyli nagłego głodu na łakocie. Dzisiaj tuż przed wyjściem do koleżanki, dostała sms „Jakby co, to nie masz już tych białych tabletek, zostały tylko te plastikowe”. W wolnym tłumaczeniu – nie masz już laktozy, został kreon 🙂 Ale to miłe, że koleżanka się tak o nią troszczy.

Dodaj komentarz