Po raz pierwszy od diagnozy Misi a od tego czasu minęło już 7,5 roku, w rtg płuc nie wyszedł progres zmian 🙂 Trudno wyrazić naszą radość. Co roku byłam załamana, że mała mimo iż na pozór ma się dobrze, zawsze miała nowe zmiany w płucach. W tym roku nie doszły żadne nowe. Hurra, to za mało 🙂 Wiem, że może „kombinuje”, ale wierzę, że fizjoterapia pod postacią wielu zajęć ruchowych sprawiła właśnie te „cuda”. I oby tak dalej. Spirometria jak na dziecko z mukowiscydozą też nie zła, waga i wzrost prawie 25 centyl więc, też nie jest źle. Powiem tak – jestem szczęśliwa 🙂 I od razu nasuwa mi się refleksja, że ten całkiem dobry stan Misi zawdzięczamy wszystkim ludziom, którzy o nas pamiętają rozliczając swój 1% podatku. To dzięki ludziom , którym Misia nie jest obojętna, udaje nam się zapewnić myślę, że bardzo dobrą opiekę i pod postacią leków, i odżywek a także rehabilitacji, która jest jedyną formą spowolnienia postępu zmian w płucach. Dzieląc się swoim szczęściem, bardzo wszystkim dziękuję…
.jpg)

Dodaj komentarz