Tuż za Wisłą, niecałe 18km od Kwidzyna znajduje się Gniew. I mimo, iż miejscowość nad wyraz urokliwa, rzadko zdarza nam się tam zaglądać. Dzisiaj za sprawą Anety, która namówiła nas na spotkanie wśród ruin zamkowych wybraliśmy się w to naprawdę przepiękne miejsce. A tam, działo się oj działo bo w ostatnich dniach w Gniewie odbywał się XVI Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Gospel „Camp Meeting” . W prawdzie nie udało nam się dotrwać do głównego koncertu, bo niestety prom przez Wisłę nas ograniczał, ale byliśmy na próbie w której brała udział nasza koleżanka. Misi się bardzo podobało, nam też.
Mają dziewczyny ze sobą „coś” wspólnego 🙂

Udało nam się tez wysłuchać Szymona Hołowni a Misia dostała dedykację na książce. I to nie byle jaką dedykację 🙂
.jpg)

Byliśmy też na widowisku „Wakacje z duchami” i tutaj wszystkich odwiedzających Gniew zachęcam do obejrzenia bo naprawdę warto. Misia po obejrzeniu była bardzo podekscytowana, a serducho jeszcze długo bardzo szybko biło 🙂 Wstyd się przyznać, ale mimo iż uwielbiamy zwiedzać i zwiedziliśmy wiele zamczysk, tego tuż pod nosem nie udało nam się do tej pory zobaczyć, ale złożyliśmy uroczyste przyrzeczenie, że niebawem to nadrobimy.
I tak, nawet nie wiedząc kiedy przyszedł czas aby się pożegnać. Na pewno ten dzień pozostanie długo w naszej pamięci.

Jako, że ostatnio trochę zaległości w pisaniu, przy okazji donoszę, że u nas wszystko dobrze. Misia ma się świetnie (puk, puk) i mimo iż wakacje spędza „pod blokiem”, myślę, że można powiedzieć, że są bardzo udane. W weekendy gdy tata Dominiki ma wolne staramy się aby było „atrakcyjnie”
zabawy z przyjaciółmi 🙂
.jpg)
Odwiedziny u prababci 🙂

Nowe przyjaźnie 🙂

I wiele, wiele innych, na pozór zwyczajnych a jakże niezwyczajnych rzeczy 🙂

Dodaj komentarz