Wszystko co fajne, szybko się kończy i tak było i tym razem. Już chyba tradycyjne, tegoroczne wakacje spędziliśmy na turnusie rehabilitacyjnym w Jarosławcu. Łączymy przyjemne z pożytecznym i „urlop” spędzamy na turnusie łącząc rehabilitację z wypoczynkiem z naciskiem na to drugie 🙂 Dominika odnowiła ubiegłoroczne znajomości i zawarła nowe. I mimo, iż pogoda nas nie rozpieszczała spędziliśmy cudowne dwa tygodnie. Rodzice również dobrze się bawili i aby nie odstawać od córki, także zawarli nowe znajomości 🙂 i tutaj pozdrowienia dla wszystkich ciotek i wujków też 🙂 Turnus minął bardzo szybki i bardzo przyjemnie. Dominika odkryła nowe fascynację: jazdę konną i język francuski, za sprawą , pewnej małej uroczej dziewczynki. Teraz suszy nam głowę o lekcje jazdy konnej a każdą wolną chwile spędza przy translatorze tłumacząc sobie polskie zdania na francuskie 🙂 Na resztę wakacji planów brakuje, ale mamy nadzieję, że uda nam się jeszcze skorzystać z uroków lata.


Dodaj komentarz