Ci, którzy, regularnie nas podczytują, wiedzą, że właśnie dzisiaj w moim mieście odbył się Dzień Dawcy Szpiku Kostnego, którego byłam organizatorem. Chciałam się pochwalić, że akcję wsparło aż 566 osób, które się dzisiaj zarejestrowały tym samym powiększając bazę dawców 🙂 Bardzo się cieszę, że odzew wśród mieszkańców był tak duży. Przyznaję, że liczyłam na jakieś 250 osób, a każda nadwyżka byłaby dla mnie niezmierną radością, a tu proszę – 2 razy tyle 🙂
Statystyki mówią, że 5 osób ze 100 zarejestrowanych zostaje dawcami, czyli statystycznie podchodząc do tematu, jakieś 28 osób, ma szansę uratować komuś życie. Może to dla kogoś śmieszne, ale dla mnie, matki, która walczy o dziecko, to chyba najprostszy sposób podarowania nowego życia osobie śmiertelnie chorej. Przez 20 lat nie zarejestrowano, żadnych skutków ubocznych związanych z byciem dawcą, więc dla mnie to jasne – trochę chęci i jedno istnienie ludzkie ma szansę trwać i trwać i trwać… Jeżeli kiedyś zadzwoni mój telefon, będę niezmiernie szczęśliwa, że to mnie spotkał ten zaszczyt.

Dodaj komentarz