Nareszcie 🙂 Upragniony czas wszystkich uczniów – WAKACJE. Czas błogiego leniuchowania, na które wszyscy zasłużyli. Misia także 🙂 W tym roku, podobnie jak w ubiegłym (uwaga chwalę się) Misia dostała świadectwo z wyróżnieniem i list gratulacyjny. Wierzcie, że dla mnie ma to podwójne znaczenie. Moja mała pchełka, jako jedyne młodsze dziecko w klasie, w dodatku mające więcej obowiązków  wynikających z choroby, niczym nie odstaje od swoich o rok starszych kolegów, baaa nawet radzi sobie od większości lepiej. Oby tak było zawsze 🙂 Takie życzenie matki 🙂

Zakończył się też rok szkolny w szkółce pływackiej. I tutaj też muszę się pochwalić 🙂 Dosia zdobyła kartę pływacką. Dla nie wtajemniczonych dodam, że mała musiała przepłynąć 200m i wykonać skok do wody z wysokości min. 0,7m przepływając pod wodą minimum 5m. Oczywiście udało się 🙂


A teraz tylko odpoczynek 🙂 Zasłużony odpoczynek 🙂 Nie zmącony, żadnym chorowaniem bo niestety od kilku dni mała znowu ma bakteryjny katar, z którym dzielnie walczymy i nie damy się. Bo wakacje nie są do chorowania a do odpoczywania, od infekcji także.