Aż trudno uwierzyć, ale to już 8 lat odkąd nasze słoneczko jest z nami. Cudo ważące 2900kg i mierzące 49 cm przyszło na świat niespodziewanie 2 tygodnie przed terminem w trakcie sesji egzaminacyjnej na studiach 🙂 Taka mała niespodzianka 🙂

Najwspanialszy dzień, który co roku wspominam z błogim uśmiechem na twarzy. Mała kruszynka… Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy jak wyjątkowym dzieckiem zostaliśmy obdarzeni… Patrzeliśmy na czarną główkę i myśleliśmy, że to dar od Boga… wspaniały, idealny…
Teraz 8 lat, od cudu narodzin, mimo, że nasze wyobrażenia o naszym dziecku musiały ulec zmianie, nadal tak uważam. Misia sprawia, że cieszę się każdym dniem, że doceniam to co mam i czerpię z życia to co piękne. Codziennie uczy mnie pokory i daje siłę do walki… Bo nie ważne co będzie, ważne co jest dzisiaj… teraz…

A teraz mam, dziewczynkę, której buzia się nie zamyka 🙂 Radosną, pewną siebie, pełną pomysłów i planów. Dziewczynkę, która codziennie uczy nas dostrzegać, to co na pozór wydaje się błahe…Najukochańsze dziecko na świecie 🙂

100 lat córeczko 🙂 Nie muszę chyba głośno mówić co sprawiło małej największą frajdę 🙂

Dodaj komentarz