Słonko za oknem zachęca aby wyjść na zewnątrz. Skutecznie, bo całe „podwórkowe towarzystwo” od soboty codziennie spędzało 1-2hh na podwórku. Oczywiście Misia też, a jakże. Cała szczęśliwa i zadowolona, bo zabawy z dzieciakami na podwórku to jest to, co lubi najbardziej. W sumie się jej nie dziwię, tyle ciekawych rzeczy dzieje się dookoła. Niestety słonko, tak ładne przez szybę wiosny jeszcze nie czyni i dzisiaj mała wróciła ze szkoły z temperaturą – 38,5… zmęczona od razu padła na łózko… Po zbiciu temperatury, ożywiła się na chwile. Jednak po 3h na termometrze znowu 38,8 i bardzo płytki oddech. Jeszcze jedna dawka leku przeciwgorączkowego i mała padła. Śpi już od 40 minut… A jutro czeka nas wizyta u lekarza…

Dodaj komentarz