Jako, że dla Dominiki nie istnieje pojęcie „weekend”, wstaje o „nieprzyzwoitej” porze czyli między 7 a 8 rano. Rodzice robią ukochane płatki z mlekiem i jeszcze „dosypiają” tak długo jak tylko się da 🙂
Dominika ok 8.30 wkracza do pokoju i krzyczy „tato, tato! ” Tata: „Dominia czy to coś ważnego, bo chciałbym pospać' Dominika: „nie, ale i tak Ci powiem” :))

Dodaj komentarz