Jesień tuż tuż… Chyba najbardziej nie lubię właśnie jesieni… Cała rodzina zakatarzona, ale jeszcze nad tym panujemy. Dominika płucze nos po 5 razy dziennie bo bardzo chce  być zdrowa, przecież basen i inne „atrakcje” czekają. Mam nadzieję, że wyjdziemy z tego wszyscy szybko i bezboleśnie. Za miesiąc coroczny bilans w IMID… już pomalutku o tym myślimy… zawsze wierzymy, że będzie dobrze… chociaż różnie z tym bywa… Trudno być optymistycznie nastawionym gdy cieknie z nosa 🙂