Czas szybko upływa i połowa wakacji za nami. Dominika czuje się rewelacyjnie, cały dzień na podwórku z przyjaciółmi. Wesoła i radosna 🙂 Dzisiaj odebrałam wynik plwociny, bo na turnusie Dominika miała kontakt z innymi dziećmi z mukowiscydozą, więc dla własnego spokoju zrobiliśmy posiew i wyszło… CZYSTO 🙂 Zupełnie czysto, nawet gronkowiec pojechał gdzieś na wakacje 🙂 To bardzo radosna dla nas nowina. A w piątek 13, jadę z Dominiką na komisję do spraw orzekania o niepełnosprawności. Marzy nam się orzeczenie do 16 roku życia, bo nie widzę sensu jeżdżenia co 2 lata… Przecież mukowiscydoza to choroba nieuleczalna… Jak nie dostaniemy, jesteśmy zdecydowani aby walczyć o to w sądzie. Noo ale zobaczymy, może się uda 🙂