No i przyszły długo oczekiwane 🙂 Dominika przeszczęśliwa, całe dnie spędza na podwórku ze swoimi przyjaciółmi. Na nic nie ma czasu. Lubię patrzeć na taką uśmiechniętą buźkę, lubię widzieć ją szczęśliwą. Niestety ten sielski obrazek zakłóca spadek wagi. Bo niestety dziecko szczęśliwe, nie ma czasu na posiłki… baa nie chce nic jeść… Do tej pory mała miała wagę 22,400 a teraz zaledwie 21,900kg. Wiem, że latem trudniej walczy się o kilogramy i nawet odżywki nie pomagają… cóż trzeba przeczekać albo związać i przed komputerem posadzić, aby kilogramów nie gubiła 🙂 Oto jest dylemat 🙂
I fotka zrobiona z okna, towarzystwo chętnie pozowało 🙂

A w sobotę wyjazd na turnus rehabilitacyjny 🙂 Bardzo się cieszymy bo to takie nasze małe wakacje 🙂 Zamierzamy odpocząć 🙂