– Pół roku temu śniło mi się Igi wesele. Jakieś takie dziwne miejsce było – chmury dookoła i przyszło dwa tysiące osób. Koleżanka mi mówi: „gdzie ty ich wszystkich pomieścisz?” A ja na to: „Po prostu pod gołym niebem”. Gdy o tym opowiadałam Idze, powiedziała tylko: „Mamo, śnił ci się mój pogrzeb”…

Czytaj całość:  Gdy Anioł odchodzi