I nadszedł wielki dzień. Dominika bez żadnego stresu przekroczyła mury szkolne, ja przyznaję z lekkim biciem serca. Ale na zewnątrz jak zawsze – twarda 🙂
Pani przemiła, dzieci na pierwszy rzut oka sympatyczne 11 dziewczynek i 18 chłopców. Podobno w klasie jest 5 dzieci w wieku 6 lat ale dzisiaj stawiło się tylko 3, wiec zobaczymy. Klasy przygotowane na przyjęcie 6 latków, nowe, kolorowe wyposażenie. Dzieci mają do dyspozycji 2 klasy – jedna typowa z ławkami i druga z wykładziną i stolikami – trochę przypominająca sale przedszkolne. Dzieci nie noszą podręczników do domu, ewentualnie gdy mają z czymś problemy bo prace domowe też będą odrabiane w szkole!
Panią o chorobie Dominiki poinformowałam, przekazując minimum wiadomości a wiec
1. Dominika choruje na mukowiscydozę
2. Dużo kaszle ale nie zaraża, nie trzeba się tego bać
3. Ma obniżona odporność i szybko się przeziębia
4. Do posiłków zażywa kreon, sama będzie tego pilnowała
5. Należy ją traktować jak każde inne dziecko
Myślę, że na razie to powinno w zupełności wystarczyć. A od jutra – nauka 🙂

Dodaj komentarz