Do końca marca muszę zdecydować, czy posłać Dominikę jako 6 latka do pierwszej klasy. Zadanie niezmiernie trudne, bo nie chciałabym skrzywdzić dziecka… Co będzie dla niej lepsze?
Mała jest świetnie rozwinięta intelektualnie, czyta płynnie, dodaje, odejmuje etc. Potrafi to co każdy 7 latek a może i więcej. Ma bardzo bogate słownictwo i wg. mnie jej wypowiedzi są bardzo dojrzałe… Misia lubi się uczyć, w domu czyta sobie sama książeczki, rozwiązuje krzyżówki. Dla niej lalki mogłyby nie istnieć. Uwielbia tańczyć i marzy aby chodzić na zajęcia z tańca. Jest bardzo wrażliwa, rozgadana i śmiała. Uwielbia towarzystwo starszych dzieci, o rówieśnikach mówi MALUCHY 🙂
Gdyby była zdrowym dzieckiem poszłaby do szkoły, ale nie jest… a ja ciągle się waham… Chociaż przyznam, że raczej w stronę POSŁAĆ.
Mała w przedszkolu jest średnio 5-10 dni w miesiącu, przez resztę choruje… Co będzie w szkole? W przedszkolu zawsze są jakieś kaszlące i kichające maluchy, spacery z gorących sal przez korytarz do łazienki, wietrzone sale gdy maluchy obok przy stolikach siedzą… W szkole dzieci podobno mniej chorują, może i mała będzie mniej chorowała? Wiem, że nikt za mnie decyzji nie podejmie… a ja o niczym innym nie myślę… Gdy mówię Dominice, że może nie pójdzie do szkoły ta się złości i mówi, że ona chce się uczyć czegoś nowego… I bądź tu mądry 🙂 Ciągle trudne decyzje do podjęcia…

Dodaj komentarz