Od dwóch tygodni walczymy z kolejnym zaostrzeniem. Mała znowu na antybiotyku…
Ciągle nie mamy oficjalnej odmowy dofinansowania kazmizelki…
Dominika wczoraj mówi do mnie „mamo a inhalacje to ja zawsze będę
miała? Czy w końcu będzie tabletka która połknę i będzie spokój. A
zamiast klepania – kamizelka.” Wydaje nam sie, że dzieci mało wiedza a
tymczasem to świetni obserwatorzy. I wiedzą więcej niż nam sie wydaję.
Mam nadzieję, że słowa Dominiki sie spełnią.

Dodaj komentarz